północ już była
Player video w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
nad niską doliną jasna łuna"
pastorałka
wyk. Anna Rogalska-Bućko
Komentarze (3)
gdy się zjawiła
nad bliską doliną jasna łuna,
którą zoczywszy
i zobaczywszy,
krzyknął mocno Wojtek na Szymona:
Szymonie kochany,
znak to niewidziany,
że całe niebo czerwone.
Na braci zawołaj, niechaj wstawają,
Kuba i Mikołaj niech wypędzają
barany i capy,
koźlęta i skopy
zamknione.
Na te wołania
z smacznego spania
porwał się Stach z Grześkiem i spadł z broga;
Maciek truchleje,
od strachu mdleje,
woła: uciekajcie, ach, dla Boga!
Grześko żebro złamał,
Stach na nogę chromał,
bo ją w kolanie wywinął.
Oj, oj, oj, dla Boga! Pawełek woła:
uciekajcie prędko, gore stodoła;
pogorzały szopy
i pszeniczne snopy.
Jam zginął.
Leżąc w stodole,
patrząc na pole,
ujrzał Bartosz stary Anioły,
które wdzięcznymi
głosami swymi
okrzyknęły ziemskie padoły:
na niebie niech chwała
Bogu będzie trwała,
a ludziom pokój na ziemi!
Pasterze wstawajcie, witajcie Pana,
pokłon Mu oddajcie, wziąwszy barana;
skocznie Mu zagrajcie,
głosy zaśpiewajcie
zgodnymi!
gdy się zjawiła
nad bliską doliną jasna łuna,
którą zoczywszy
i zobaczywszy,
krzyknął mocno Wojtek na Szymona:
Szymonie kochany,
znak to niewidziany,
że całe niebo czerwone.
Na braci zawołaj, niechaj wstawają,
Kuba i Mikołaj niech wypędzają
barany i capy,
koźlęta i skopy
zamknione.
Na te wołania
z smacznego spania
porwał się Stach z Grześkiem i spadł z broga;
Maciek truchleje,
od strachu mdleje,
woła: uciekajcie, ach, dla Boga!
Grześko żebro złamał,
Stach na nogę chromał,
bo ją w kolanie wywinął.
Oj, oj, oj, dla Boga! Pawełek woła:
uciekajcie prędko, gore stodoła;
pogorzały szopy
i pszeniczne snopy.
Jam zginął.
Leżąc w stodole,
patrząc na pole,
ujrzał Bartosz stary Anioły,
które wdzięcznymi
głosami swymi
okrzyknęły ziemskie padoły:
na niebie niech chwała
Bogu będzie trwała,
a ludziom pokój na ziemi!
Pasterze wstawajcie, witajcie Pana,
pokłon Mu oddajcie, wziąwszy barana;
skocznie Mu zagrajcie,
głosy zaśpiewajcie
zgodnymi!